Jachty Pershing

Przy osiągach tej łodzi sytuacja na wodzie zmienia się bardzo szybko, jak w rajdowym samochodzie, tyle że jego masa jest nieporównywalnie większa, bliższa zdecydowanie lokomotywie. Tu nie ma miejsca na dekoncentrację, zwłaszcza, że obok pędzą jeszcze trzy takie lokomotywy. Oczywiście mamy łączność radiową w zespole i manewry są przez radio koordynowane.
Znajdujemy pusty akwen, który pozwala się nam w pełni rozkręcić. Wracam do sterówki. Widzę manipulacje na manetce i z tyłu zaczyna się pokaz rozświetlonych zachodzącym słońcem pióropuszy wody wystrzeliwanej wysoko w powietrze. Idziemy, a raczej pędzimy z prędkością 45 węzłów! To już nie są żarty! Z trudem utrzymuję się na nogach, usiłując na przemian filmować konsolę sternika i kilwater za jachtem. I jeszcze przyspieszamy! Jest 47 węzłów! To jak nowoczesny niszczyciel podczas ataku! 49 knotów! Równolegle nieco z tyłu pędzą inne Pershingi z długimi kitami piany wyrzucanej w powietrze. To cecha charakterystyczna napędu Arnesona, gdzie swobodna, szybkoobrotowa śruba jest napędzana wałem, mogącym zmieniać położenie w pionie i w poziomie, pełniąc zarazem rolę steru.  Zwalniamy do 34 węzłów. Mamy teraz około 1800 obrotów. Jacht wchodzi w nagły skręt. Głęboko się pochyla i w ciągu dwóch sekund zmienia znacznie kierunek. Jak mała motorówka! I to tylko przy manipulacji ok. 5-centymetrowym joystickiem! Przyjemnie popatrzeć, zważywszy, że to masa ponad 60 ton! Wykonujemy teraz kolejno kilka takich głębokich skrętów, co znowu wywołuje okrzyki i piski pasażerów.

PlanetSolar

W Hong Kongu miał swoją premierę PlanetSolar – największy na świecie katamaran, napędzany słońcem.  PlanetSolar ma opłynąć cały świat. Globalna podróż ma na celu pokazać, że dzięki wykorzystaniu alternatywnych źródeł energii – słońca, można działać ekologicznie i rozwojowo.  Łódź ma 31 metrów długości i 15 metrów szerokości. Powierzchnia paneli słonecznych zajmuje ok. 500 metrów kwadratowych. Katamaran osiąga prędkość ok. 15 węzłów.  Raphael Domjan – kapitan i jeden z założycieli globalnej wyprawy przyznał, że jest mało prawdopodobne, by statki towarowe i handlowe, przeszły na wykorzystywanie wyłącznie energii słonecznej. Jednak połączenie jej z innymi źródłami, jak wiatr – jest doskonałym rozwiązaniem.

Birka Paradise

Pływający pod szwedzką banderą luksusowy statek pasażerski Birka Paradise, mogący pomieścić 1,8 tys. podróżnych, zawinie latem 2012 roku do Gdyni. Trójmiasto, obok Gotlandii i Bornholmu, będzie główną atrakcją wycieczki szwedzkich turystów.
„W poprzednich latach zawijaliśmy tylko do portów na Gotlandii i Bornholmie, teraz przyszedł czas na rozszerzenie oferty o Gdynię, Sopot i Gdańsk. Na polskim wybrzeżu zauważyliśmy wzrost jakości usług turystycznych, mam nadzieję, że w przyszłości częściej będziemy odwiedzać polskie porty” – mówi prezes Birka Cruises, Lars Naeslund. Szwedzi z dużym wyprzedzeniem planują wakacje, dlatego wycieczka do Trójmiasta jest oferowana już od listopada. Letnie wycieczki statkiem po Morzu Bałtyckim są popularnym prezentem pod choinkę. Trójmiasto promowane jest w Szwecji jako miejsce, gdzie znajduje się stuletni kurort (Sopot) z najstarszym kasynem w Europie oraz hanzeatyckie miasto (Gdańsk).